Ile kosztuje strona internetowa dla firmy
Odpowiedź „to zależy” jest prawdziwa i bezużyteczna. Rozbieram cenę strony na części, pokazuję realne widełki i tłumaczę, czym różni się oferta za 1 500 zł od oferty za 15 000 zł.
Marek Panasiewicz, Founder & lead developer
Pytanie o cenę strony pada zawsze jako pierwsze i zawsze dostaje tę samą odpowiedź: to zależy. Jest prawdziwa, tylko nikomu nie pomaga. Poniżej rozkładam tę cenę na czynniki, które faktycznie nią sterują, i podaję widełki, jakie stosuję w swojej pracowni.
Co naprawdę wpływa na cenę
Cena strony to nie liczba podstron, choć tak się ją najczęściej wycenia. Sterują nią cztery rzeczy: skąd bierze się treść, ile jest niestandardowych układów, czy strona rozmawia z innym systemem oraz kto odpowiada za widoczność w wyszukiwarce po wdrożeniu.
- Treść. Jeśli masz gotowe teksty i zdjęcia, projekt jest tańszy o kilkanaście procent. Jeśli treść trzeba napisać od zera pod frazy, to osobna, realna praca.
- Układy niestandardowe. Dziesięć podstron na jednym szablonie kosztuje mniej niż trzy podstrony, z których każda wygląda inaczej.
- Integracje. Formularz wysyłający maila jest darmowy. Formularz zakładający zadanie w CRM i wysyłający SMS to już mały projekt programistyczny.
- Widoczność. Sama strona nie pozycjonuje się sama. Dane strukturalne, struktura nagłówków, szybkość i treść pod zapytania to praca, którą albo ktoś wykonał, albo nie.
Realne widełki
| Zakres | Widełki netto | Czas |
|---|---|---|
| Wizytówka, do 6 podstron, gotowe treści | 3 500 - 6 000 zł | 2-3 tygodnie |
| Strona firmowa z blogiem i stronami usług | 8 000 - 15 000 zł | 4-6 tygodni |
| Strona z panelem, integracjami i wielojęzycznością | 15 000 - 30 000 zł | 6-10 tygodni |
| Sklep internetowy z płatnościami i wysyłką | od 12 000 zł | 6-12 tygodni |
To są kwoty za wykonanie. Osobno trzeba policzyć domenę (kilkadziesiąt złotych rocznie), hosting (od kilkuset złotych rocznie w górę, zależnie od ruchu) i opiekę po wdrożeniu.
Dlaczego oferta za 1 500 zł bywa najdroższa
Strona za półtora tysiąca złotych fizycznie może powstać. To gotowy szablon z podmienionymi zdjęciami i tekstem. Problem pojawia się później i zwykle wygląda tak samo: nikt nie aktualizuje wtyczek, po roku strona zostaje przejęta przez skrypt spamowy, a osoba, która ją stawiała, nie odbiera telefonu. Odzyskanie takiej strony kosztuje więcej niż zbudowanie nowej.
Najdroższa strona to ta, którą trzeba zrobić dwa razy.
Nie oznacza to, że tanie strony nie mają sensu. Oznacza, że przy budżecie poniżej trzech tysięcy złotych uczciwym wyborem jest dobrze skonfigurowana wizytówka Google i jedna solidna strona jednopodstronowa, a nie rozbudowany serwis, którego nie da się w tej kwocie utrzymać.
Pytania, które warto zadać każdemu wykonawcy
- Kto jest właścicielem kodu i domeny po zakończeniu prac?
- Co dokładnie wchodzi w cenę utrzymania i co się dzieje, gdy strona przestanie działać w sobotę?
- Czy dostanę dostęp do Google Search Console i analityki, czy zostają u wykonawcy?
- Jak wygląda przeniesienie starych adresów, żeby nie stracić obecnych pozycji?
- Ile kosztuje dodanie jednej podstrony po wdrożeniu?
Odpowiedzi na te pięć pytań mówią o wykonawcy więcej niż portfolio. Jeśli któraś brzmi wymijająco, to jest właśnie miejsce, w którym pojawi się później niespodziewany koszt.